Może posłuchasz dzisiaj… babci?

Życie jak herbata

Spotkanie z panią Anną rozpoczynamy herbatą. Zaparzenie napoju staje się niemal rytuałem symbolizującym życie człowieka. Tak jak czyste są naczynia, tak niemowlę zaczyna swoją egzystencję. Liście herbaty to wartości, które wnoszą w nasze życie rodzice, szkoła, przyjaciele. Jednak dopiero samodzielność i odpowiedzialność pozwala rozwinąć się nam tak, jak liście herbaty zalane wrzątkiem i uwalniające swój smak. Naszą osobowość kształtujemy całe życie, nabiera ono mocy i smaku wraz z wiekiem. Niesiemy ze sobą najwięcej, gdy nasze życie dobiega końca. Ciemna herbata jest niczym doświadczenie mojej rozmówczyni: ciepłe, pełne smaku, siły i emocji.

Za kilkadziesiąt lat…

Przejście ze stanu aktywności zawodowej w stan spoczynku – stanie się emerytem – wiąże się z odmiennymi reakcjami. Może być zarówno czynnikiem mobilizującym do działania i korzystania z życia, jak i zniechęcającym do jakichkolwiek aktywności. Oprócz sytuacji zawodowej czy społecznej zmienia się także ciało człowieka, ulegające nieuniknionym procesom starzenia.

Drżące dłonie, podatniejsze na urazy ciało, słaby wzrok… To czeka każdego z nas. Pomyśl, że za kilkadziesiąt lat ktoś powie, że jesteś zgrzybiałym „dziadem” niewartym niczyjej uwagi. Ludzie będą się od Ciebie odsuwać z obawy przed usłyszeniem kolejnej moralizatorskiej „gadki”, z niechęci do słabości, potulności, zagubienia. Czy tak powinno być?

Naturalna kolej rzeczy?

Osoby starsze stanowią ok. 16% polskiego społeczeństwa. Rzadko jednak słyszymy o ich dyskryminowaniu. Kwestie gorszego traktowania osób starszych nie są tak nagłaśniane jak problemy innych ludzi. Wynika to ze specyfiki tej grupy. Wielu seniorów uważa wykluczenie za sytuację normalną, zwykłą kolej rzeczy. Usuwają się w cień, chcąc dać pole do popisu młodszym. Często sami zapominają o swojej wartości i prawach im przysługujących. Ograniczenie aktywności dla dużej części seniorów nie oznacza jednak całkowitej bierności. Stereotyp starszej osoby wymagającej pomocy łamany jest coraz częściej przez samych seniorów.

Trudne słowo – ageizm

Dyskryminacja ze względu na wiek, czyli ageizm, to rodzaj dyskryminacji, której podstawą jest wiek. Najczęściej przybiera formę wykluczenia osób starszych, choć zdarzają się przypadki osób traktowanych jako zbyt młode. Z dyskryminacją bezpośrednią mamy do czynienia, gdy kryterium złego traktowania jest wiek. Z pośrednią, jeśli dyskryminacja pozornie wynika z innego kryterium.

Jest wiele obszarów dyskryminacji seniorów. Głównym elementem większości ogłoszeń o pracę jest zwrot: „Zatrudnię młodych..”. Wymagane jest równocześnie doświadczenie zawodowe, które zdobyć można tylko po latach pracy. Z wiekiem pojawia się więcej problemów związanych ze zdrowiem. Seniorzy to grupa wysokiego ryzyka, więc ubezpieczyciele często pomijają ich potrzeby. Pobyty w szpitalach i wizyty u lekarzy to dla starszych niezbyt przyjemne elementy ich życia. Wielu ludzi uważa seniorów za zrzędliwych hipochondryków. Personel medyczny często odnosi się do osób starszych z lekceważeniem i brakiem szacunku. Niewiele sprzętów dostosowanych jest do potrzeb emerytów i rencistów. Seniorzy bywają ofiarami nadużyć, przemocy fizycznej i psychicznej.

Seniorzy na uniwersytety!

Problemy osób starszych dostrzegane są przez wiele instytucji. 1 października to Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Organizacja Narodów Zjednoczonych wystosowała dokument na temat zasad działania ONZ na rzecz osób starszych pod hasłem: Dodać życia do lat, które zostały dodane do życia. Unia Europejska realizuje projekt Stop dyskryminacji ze względu na wiek. Działania na rzecz osób starszych podjął także polski Rzecznik Praw Obywatelskich. 22 maja 2009 w jego biurze odbyło się kolejne spotkanie w sprawie opracowania Strategii Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym na lata 2010-2015. Uczestnicy tego spotkania wymienili się swoimi doświadczeniami na temat problemów, jakości życia oraz twórczego potencjału emerytów.

Prężnie działają inicjatywy Forum 50+ Seniorzy XXI wieku współpracującego z organizacją „mali bracia Ubogich”, niosącą pomoc seniorom. W ramach małych braci działają wolontariusze poświęcający seniorom swój czas i wsparcie. Kampanie tej organizacji pod tytułami Spoko senior oraz Kiedy ostatnio słuchałeś babci? Doczekały się własnych stron internetowych (http://www.spokosenior.pl). Popularne są Uniwersytety Trzeciego Wieku, dające szanse seniorom na uzupełnienie swoich kwalifikacji i polepszenie sytuacji swoich studentów. (http://www.utw.pl)

Ja – stary?

Nastolatki zapytać mogą: A co to nas obchodzi? Z punktu widzenia młodzieży starość to bardzo odległy okres, a problemy tego wieku są obce i niezrozumiałe. Przyczynia się do tego stereotyp zrzędzącej staruszki w moherowym berecie. Musimy jednak pamiętać, że wszyscy zestarzejemy się i będziemy mieli te same problemy, co panie siedzące cały dzień w oknie swego mieszkania i obserwujące czujnie otoczenie. I my możemy na starość być samotnymi, schorowanymi i opuszczonymi przez dzieci, rodzinę… Pamiętaj, że Twoja ukochana babcia dla osoby mijanej w tramwaju może być zrzędzącą staruchą. Trącona łokciem, odepchnięta nie musi czuć się najlepiej między obcymi ludźmi, którzy życzą jej zapewne jak najszybszego odejścia. Aha, i pamiętaj, że to ta sama kobieta, która specjalnie dla Ciebie piecze Twoje ulubione ciasto.

Szacunek

Okażmy trochę zrozumienia i szacunku: w autobusie, na ulicy, klatce schodowej. Zwróćmy uwagę choćby na używane określenia: babcia i dziadek to określenia dotyczące jedynie osób, które rzeczywiście pełnią tę funkcję w naszej rodzinie. Określenie: „pani starsza” powinno odejść w zapomnienie. Wskazane jest używanie form: pan i pani. „Senior” i „osoba starsza” brzmią zdecydowanie lepiej niż „osoba stara”.

Nasza postawa wobec osób starszych opierać się powinna głownie na szacunku. Nie musimy od razu nadzwyczaj sympatycznymi „wnuczusiami”, ale miejsce w tramwaju ustąpić możemy. Stosujmy zasadę: traktujmy tak, jak byśmy sami chcieli być traktowani.

Jak marudzić, to tylko z przyjaciółmi

Szeroki stół w małym pomieszczeniu, dookoła stołu kobiety pełne energii. Piją herbatę, jedzą ciasteczka, a z ich ust płyną najświeższe ploteczki. Panie o białych włosach szczebiocą jak nastolatki, choć zdarzają się marudy nieznoszące tego radosnego harmideru. Dlaczego więc są tutaj? Bo marudzenie z przyjaciółmi jest lepsze niż marudzenie w samotności…

Każda z uczestniczek spotkania ma swoje zainteresowania i pasje. Jedna z nich poprawia białe korale na chudej, długiej szyi. Inna przygląda się w lustrze swoim okularom, siwym włosom ze śladami fioletowej farby i oczom o nieodgadnionym blasku. Każda z nich jest inna. I choć łączy je wiek, nikt nie czuje się tu staro. A mój niedoświadczony jeszcze życiem głos niczym nie różni się od głosu kobiet, które przeżyły wojnę. Za kilkadziesiąt minut skończy się to niezwykłe spotkanie podopiecznych organizacji „mali bracia Ubogich”, a każda z uczestniczek wróci do swojego życia.

Zanim pani Anna wróci do pustego mieszkania, pokonać będzie musiała odległość kilku przystanków tramwajowych. Teraz jednak pijemy herbatę pachnącą doświadczeniem i życiem…

Autorka: Ewelina Gardocka, uczestniczka grupy dziennikarskiej z VII LO im. Słowackiego („Hominem Quaero”, edycja 2009/2010).