- Dyskryminacja wokół nas
- Rasizm po polsku
- Ksenofobia
- Mniejszości żyjące w Polsce
- Artykuły młodzieży
- Może posłuchasz dzisiaj… babci?
- Społeczność czeczeńska w Polsce
- Zapytaj: Skąd jesteś?
- Białoruś - dziwne państwo?
- Co jedzą Białorusini
- Niby blisko, a kulturowo tak daleko
- Spojrzenie młodej Polki na białoruską edukację
- Słoŭnik prostaho jazyka
- Tradycja Białoruska na ziemiach polskich
- Na zielonej Ukrainie...
- O Polakach i Ukraińcach... w Polsce
- Kuchnia niemiecka
- Mniejszość niemiecka w Polsce
- My, oni, my...
- Romowie w Polsce
- Rosjanie i Polacy - wywiad z Eleną Egorovą
- Nietolerancja
- Przypadki dyskryminacji, ksenofobii, rasizmu
- Dyskryminacji można przeciwdziałać
- Sto pytań
- Linkownia
- Sonda uliczna
- Polacy i Ukraińcy - reportaż radiowy
- Blog "Differences connect"
My, oni, my...
admin, wt., 15/07/2008 - 11:50
Czy pragniemy pojednania? My tak. Pisząc „my” mam na myśli pokolenie dzisiejszej młodzieży. Ludzi, którzy czują się bardziej Europejczykami niż Polakami. Ale nasi rodzice, dziadkowie? Karmieni przez lata wojną? A dzisiaj? Myślimy inaczej, oni, my. Jesteśmy inni. Oni i my to już nie dwie różne wartości, stajemy się po prostu nami.
Kim są jednak ci, którzy są pośrodku tej specyficznej relacji. Ci, którzy są jednocześnie nami i nimi. Niemcy, ale Polacy. Ludzie dwóch narodów. Choć czuli się Niemcami, zostali Polakami. Może z własnej woli, może z przymusu. Jednak są tu i stanowią część społeczeństwa. Nazywani mniejszością niemiecką, mają swoje prawa, przywileje. Podczas spisu ludności w 2002 roku 147094 obywateli RP zadeklarowało narodowość niemiecką. Ze statystyk tych wynika, że jest to obecnie najliczniejsza w Polsce.
Mniejszość niemiecka jest bardzo dobrze zorganizowana. Niemcy, mieszkający w Polsce, zrzeszeni są w wielu stowarzyszeniach. Najprężniejsze z nich to Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce. W jego skład wchodzi ponad 10 towarzystw społeczno-kulturalnych z 10 województw. Wydają także własną gazetę: dwujęzyczny „Tygodnik Śląski” („Schlesisches Wochenblatt”). Jednym z przywilejów, zagwarantowanych Niemcom jest prawo do zasiadania ich przedstawicieli w Sejmie, niezależnie od tego czy przekroczą 5% próg wyborczego poparcia. Większość członków mniejszości niemieckiej jest katolikami, niewielka część to wierni kościoła ewangelicko-augsburskiego.
Większość obecnej mniejszości niemieckiej to potomkowie rdzennych mieszkańców tzw. ziem odzyskanych, którym udało się uniknąć przesiedleń. Są to zatem ludzie żyjący w Polsce od więcej niż 3 pokoleń. Kim są? Przede wszystkim równoprawnymi obywatelami-ludźmi, a dopiero potem Polakami, czy Niemcami.
Czy odnosimy się do nich w należyty sposób? Ciężko to ocenić, szczególnie bacząc na niewątpliwie burzliwą historię naszych narodów. Mam tu na myśli szczególnie okres wojenny, kiedy to mniejszość niemiecka dokonywała aktów dywersji na swoich polskich sąsiadach. Działalność taka była jedną z przyczyn powojennych masowych wysiedleń Niemców z Polski. Miały one na celu uniknięcie samosądów oraz szeroko rozumianego odwetu na sabotażystach. Lata komunizmu dla obu narodów były okresem ciężkiej próby. Polska, zniewolona przez sowietów, nie była w stanie pogodzić się z utratą dopiero co odzyskanej niepodległości. Niemcy - podzielone na strefy okupacyjne, wciąż nie mogące się podnieść po przegraniu wojny i utracie honoru.
Po upadku komunizmu oba izolowane od siebie narody rozpoczęły pasjonującą, a zarazem szalenie trudną drogę poznawania siebie nawzajem i likwidowania istniejących uprzedzeń. My, młodzi Polacy, Niemcy, młodzi Europejczycy musimy kontynuować ten proces. Oznacza to, że pamiętając o przeszłości, musimy z dumą patrzeć w przyszłość. W przyszłość bez stereotypów i uprzedzeń. W końcu tylko od nas zależy, co będzie dalej...
Wykorzystałam materiały z zasobów Wikipedii, strony Ambasady Niemieckiej, Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce oraz strony Niemieckiej Młodzieży w Polsce.
Autorka: Anna Pinderak, LO im. Juliusza Słowackiego