- Dyskryminacja wokół nas
- Rasizm po polsku
- Ksenofobia
- Mniejszości żyjące w Polsce
- Artykuły młodzieży
- Może posłuchasz dzisiaj… babci?
- Społeczność czeczeńska w Polsce
- Zapytaj: Skąd jesteś?
- Białoruś - dziwne państwo?
- Co jedzą Białorusini
- Niby blisko, a kulturowo tak daleko
- Spojrzenie młodej Polki na białoruską edukację
- Słoŭnik prostaho jazyka
- Tradycja Białoruska na ziemiach polskich
- Na zielonej Ukrainie...
- O Polakach i Ukraińcach... w Polsce
- Kuchnia niemiecka
- Mniejszość niemiecka w Polsce
- My, oni, my...
- Romowie w Polsce
- Rosjanie i Polacy - wywiad z Eleną Egorovą
- Nietolerancja
- Przypadki dyskryminacji, ksenofobii, rasizmu
- Dyskryminacji można przeciwdziałać
- Sto pytań
- Linkownia
- Sonda uliczna
- Polacy i Ukraińcy - reportaż radiowy
- Blog "Differences connect"
Na zielonej Ukrainie...
admin, wt., 15/07/2008 - 11:18
Sylwia Borkowska: Jakiego wyznania są zazwyczaj mieszkańcy?
Ukrainka: Sądzę, że pół na pół. Zarówno wielu jest wyznawców prawosławia jak i katolików.
SB: Czy chciałaby Pani zamienić Kamieniec Podolski na inne miejsce?
U: Tak, ale nie na zawsze. Chciałabym wyjechać i poznać inny kraj, jego kulturę i to, w jaki sposób żyją ludzie. Na pewno szybko bym zatęskniła za rodzinnym miastem, ale to chyba miłe uczucie? Szybciej bym wróciła. Wielu z nas opuszcza Ukrainę, w poszukiwaniu pracy.
SB: Co sądzi Pani o Ukraińcach? A o Polakach?
U: Mieszkam na Ukrainie od urodzenia, Polskę odwiedziłam kilka razy. Byłam w Warszawie, Krakowie. Krakowskie Stare Miasto pamiętam najbardziej. Nie przepadam za hałasem i ruchem ulicznym, dlatego do Warszawy nie chciałabym wrócić. Ukraińcy to ludzie bardzo otwarci i przyjaźni, mówię obiektywnie. Świat ukraiński to świat niewykreowany, wręcz przeciwnie – naturalny i piękny. Polacy, naród bardzo gościnny. Mam kilku przyjaciół w Polsce, lubię ten kraj.
SB: Pierwsze skojarzenie z Polakami?
U: Zdecydowanie piwo. <śmiech>
SB: Co poleciłaby Pani z kuchni ukraińskiej? Co smakowało najlepiej w Polsce?
U: Na Ukrainie bardzo popularne są pierogi z mięsem, pieczarkami ze śmietaną, a także barszcz ukraiński. Polecam wszystkim. Polska potrawa to oczywiście żurek.
Zwiedzając szlaki podolskie podglądaliśmy kulisy życia ludzi. Nie jest ono tam łatwe. Jednak nie wyróżnia się ludzi bardzo biednych lub bardzo bogatych. Zróżnicowanie grup społecznych jest dość umiarkowane. Zagadką dla nas było spotkanie, podczas spaceru, z pewną starszą kobietą, okrytą wieloma warstwami kołdry, siedzącą na zniszczonym tapczanie i słuchającą radia. Wydawało się, że było to wszystko, co miała.
Choć chwile zazwyczaj są ulotne i szybko o nich zapominamy, tak o wycieczce na Ukrainę będziemy jeszcze długo pamiętać. Dzięki niej pogłębiliśmy wiedzę o, najbliższym naszym sąsiedzie. Niestety, emocji, które towarzyszyły nam podczas wyjazdu nie da się opisać. Każdy musi przeżyć to sam!
Autorka: Sylwia Anna Borkowska, LO im. Juliusza Słowackiego